„Ciało w psychoterapii” – refleksje po konferencji
Między myśleniem o ciele, a ucieleśnianiem myśli
Weekend 25-27 października 2024 spędziłam w Katowicach na Konferencji Trzech Sekcji, która odbyła się w temacie Ciało w psychoterapii. To jedno z ważniejszych wydarzeń tego typu w Polsce, organizowane przez trzy Sekcje Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, w tym roku przez Sekcję Naukową Psychoterapii PTP.
Kilka miesięcy wcześniej z wielkim powątpiewaniem zgłosiłam swój poster – plakat pt. Taniec organiczny w psychoterapii? O tym, co ludzie rozumieli intuicyjnie, a dziś wyjaśnia nauka, spodziewając się, że zostanie odrzucony, bo taniec, bo mało naukowe, bo bez badań… Jednak ku mojej wielkiej radości i nie mniejszemu zaskoczeniu mój poster został zaakceptowany!!! Uczestniczyłam zatem nie tylko jako odbiorca, ale także miałam swój mikro wkład w tworzenie tego wydarzenia oraz budowanie świadomości na temat psychoterapii tańcem i ruchem.
To dla mnie, jako członkini Stowarzyszenia Psychoterapii Tańcem i Ruchem, ważne wydarzenie tym bardziej, że często spotykam się z pewnym powątpiewaniem w stosunku do podejścia, w którym pracuję. Teraz obejmowanie ciała w procesie psychoterapii wydaje się uprawomocnione i wkracza do głównego nurtu myślenia o zdrowiu psychicznym.
Dumna reprezentacja Polskiego Stowarzyszenia Psychoterapii Tańcem i Ruchem. Od lewej: Małgorzata Wiśniewska, Krystyna Ułamek, Ewelina Drzał, Sonia Kuraś, Dagmara Skubiszewska-Grecka, Anna Olejnik, Hanna Strzałkowska
Podczas trzydniowej konferencji odbywały się liczne warsztaty, wykłady, prezentacja posterów.
Bogactwo różnych perspektyw rozciągało się na kontinuum od myślenia o ciele po ucieleśnianie materiału psychicznego.
Wielokrotnie przewijał się wątek kartezjańskiego podziału na ciało i umysł, jako fundamentu naszej zachodniej kultury i odnoszenie go do współczesnych badań, które wskazują, że ciało i umysł tworzą spójną całość: ciało-umysł-mózg. Ciekawe, że już C. G. Jung prowadził badania w tym zakresie – eksperyment skórno – galwaniczny. W oparciu o wystandaryzowaną listę skojarzeń obserwował reakcje skóry, której napięcie zmieniało się w odpowiedzi na proponowane skojarzenia. Jak zaznaczył profesor Krzysztof Rutkowski w wystąpieniu Jak ciało reaguje na psychoterapię?, był to pierwszy naukowy dowód na istnienie nieświadomych reakcji i nieświadomości. Dziś naukowcy wyposażeni w dużo bardziej zaawansowany technologicznie sprzęt powrócili do tego doświadczenia, które bardzo precyzyjnie pokazało wzajemną zależność reakcji ciała pacjenta i terapeuty.
Nie do przecenienia wydaje się objęcie uwagą zarówno cielesności klienta, jak i psychoterapeuty, gdyż – jak wskazują badania – wzajemnie na siebie oddziałują. Podczas wykładu Doświadczenia traumatyczne „zapisane w ciele”. Znaczenie dla psychoterapii profesor Katarzyna Schier zaznaczyła, że w pracy psychoterapeutycznej ważne jest nie tylko, by wiedzieć, jak trauma zapisała się w ciele klienta/pacjenta, „ale także mieć świadomość własnej cielesności i jej znaczenia dla relacji terapeutycznej„.
Dla mnie jako psychoterapeutki tańcem i ruchem, która dość często spotyka się z brakiem zaufania do nurtu, w którym pracuję, tak ze strony klientów jak i specjalistów, było to niezwykle ważne stwierdzenie. Słowa profesor Katarzyny Schier – o tym, że dla terapeutów istotne mogłoby być poszerzenie swojego wachlarza kompetencji o własne doświadczenia obejmujące cielesność już na etapie szkolenia – dla mnie osobiście przypieczętowują/ potwierdzają słuszność obranej przeze mnie drogi, choć na ten moment obfitującej w przeszkody i wyboje.
Rozważania o podziale i połączeniu ciało – umysł przenoszą mnie w obszar innego dualizmu – rzeczywistości i fantazji, o którym mówiła Olga Tokarczuk podczas rozmowy w profesorem Bogdanem de Barbaro. To z połączenia obszarów fantazji i rzeczywistości tworzy się trzecia jakość – sztuka, gdzie w bezpieczny sposób można próbować nowych rozwiązań. W psychoterapii również budujemy bezpieczną przestrzeń, w której klient może zbliżać się do siebie i wprowadzać zmiany.
Psychoterapia tańcem i ruchem łączy w sobie trzy ważne aspekty, które wybrzmiały podczas tegorocznej Konferencji: wiedzę psychoterapeutyczną, wrażliwość na odczucia z ciała oraz sztukę i kreatywność.
Jedną z myśli-refleksji, którą sobie biorę z tej Konferencji jest ten trzeci element – część która łączy, jest pomiędzy, w której mogą się spotkać bieguny: ciało i umysł, rzeczywistość i fantazja, wiedza i czucie. Jest to przestrzeń twórczego potencjału, w której można doświadczyć zrozumienia, w której może wydarzyć się zmiana. Przypomina mi to przestrzeń spotkania i przenikania się dwóch światów: klienta i psychoterapeuty tworzących trzeci świat, w którym dzieje się zdrowienie.
Uczestniczyłam w bardzo różnych wykładach i warsztatach, jedne utwierdzały mnie w tym, co już wiem, inne odsłaniały nowe drogi, perspektywy, sposoby. Nie sposób było uczestniczyć we wszystkim, bo wiele działo się równolegle. Poniżej kilka propozycji, w których wzięłam udział:
- Ciało Grupy – o pracy z grupą metodą psychodramy
- warsztat i prezentacja metody Bodynamic
- Dezadaptacyjne wykorzystanie ciała do regulacji emocji, czyli samookaleczenia i próby samobójcze nastolatków. Warsztat umiejętności praktycznych z perspektywy terapeutów rodzinnych.
- Psychodeliki i dysocjacyjna struktura umysłu w pracy psychoterapeutycznej.
- Strategiczna praca z bólem w głębokich stanach transowych za pomocą hipnozy.
Z konferencji wróciłam z głową pełną myśli i ciałem rozedrganym od różnych bodźców. Był to dla mnie niezwykle interesujący i intensywny weekend. Pokazujący mnogość perspektyw i bogactwo ścieżek, którymi ciało może prowadzić nas do zdrowia, do siebie, do zrozumienia.
To była moja pierwsza wizyta w Katowicach i jestem nimi oczarowana. Poniżej dzielę się kilkoma impresjami.







